wtorek, 6 października 2015

Yves Rocher | Jardins du Monde | żel pod prysznic | karambola z Malezji

Witajcie ;)

Dzisiaj powrócimy jeszcze wspomnieniami do pięknego, gorącego, słonecznego lata - w roli głównej karambola z Malezji od Yves Rocher - zapraszam na recenzję...


Co mówi producent?
Żel pod prysznic o egzotycznym zapachu doskonale myje skórę i wpływa odprężająco na zmysły. Obficie spłukać.
- ponad 98% składników naturalnych
- bez parabenów
- nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego
- formuła łatwo ulega biodegradacji
- opakowanie nadaje się do recyklingu

Skład:
Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Citric Acid, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Cocamide Mipa, Tetrasodium EDTA, Limonene, Salicylic Acid, BHT, Methylpropanediol, Cl 15985, Cl 19140



Co ja myślę o tym produkcie?
Kolor: delikatnie żółty +
Konsystencja: dość rzadka, lubi spływać -
Zapach: cytrusowy, orzeźwiający, gorzki +/-
Wydajność: średnia +/-
Opakowanie: żel mieści się w klasycznej dla firmy, szerokiej buteleczce o pojemności 200ml, grafika egzotyczna, przyjemna dla oka +
Działanie: Żel dobrze myje, oczyszcza i odświeża skórę, nie podrażniając jej. Dobrze się pieni i rozprowadza. Zapach w opakowaniu bardzo mi się podobał, natomiast pod prysznicem wyczuwam w nim gorzką nutę, która nie do końca mi odpowiada. Zapach żelu nie utrzymuje się też niestety po myciu. Zauważyłam również, że karambola ma niestety rzadszą konsystencję, niż jej koledzy z tej samej serii, przez co traci na wydajności....

Czy do niego wrócę?
Raczej nie, zapach nie przekonał mnie do ponownego zakupu.

Jaka jest moja ocena końcowa?
Żel spełnia swoje podstawowe właściwości, natomiast zapach i wydajność sprawiają, że oceniam go na średnim poziomie.
Ocena: 3+/5



Widziałyście już w zielonej księdze urody Yves Rocher jakie limitowane nowości świąteczne mają się pojawić? Jabłko w karmelu, kandyzowana pomarańcza i migdał, kandyzowana pomarańcza i cynamon oraz aromatyczna wanilia - te wszystkie cuda pojawią się w sprzedaży 16 listopada i jestem ich baaardzo ciekawa :)




Pozdrawiam, Muminek :)

23 komentarze:

  1. Ten zapach też jakoś mnie nie porwał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rownież nie przepadam za tym zapachem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że YR ma spory wybór innych zapachów :)

      Usuń
  3. Kupiłam ten żel, ale chłopakowi podobał się zapach, to mu dałam :P Bardzo sobie go chwalił. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) może ta "orzeźwiająca" nutka goryczy go przekonała ;)

      Usuń
  4. miałam kilka zapachów z tej serii, ale przestałam je kupować ze względu na małą pojemność, wydajność i konsystencję. Tego jeszcze nie używałam, może kiedyś z ciekawości się skuszę, chociaż moim ulubieńcem są chyba pomarańczowy i kawowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę to kawa wykazała się najlepszą wydajnością u mnie jak do tej pory :)
      Muszę znowu ją zakupić, bo już dawno nie miałam ;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię żele YR, jestem ciekawa tego zapachu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przepadam za ich żelkami - tyle różnych zapachów do wypróbowania :)

      Usuń
  6. ogólnie żele yv lubię, ale zgadzam się z Tobą, że wydajnością to one nie grzeszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten był jakiś wyjątkowo niewydajny, mam wrażenie że miał nawet rzadszą konsystencję od innych z tej serii...

      Usuń
  7. Szkoda, że się nie spisał:/
    Jestem ciekawa nowości świątecznych - cudownie się zapowiadają:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, zwłaszcza że idealnie trafiają w mój gust zapachowy :)

      Usuń
  8. Uwielbiam żele pod prysznic z tej firmy ale tego zapachu nie miałam za to uwielbiam grejpfrut ,pomarańczę .zieloną cytrynę , lawendę ,malinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam powolutku przetestować wszystkie warianty :)

      Usuń
  9. A ja nie kupuję tych żeli bo mi wysuszają skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nic takiego się nie wydarzyło ;)

      Usuń
  10. Wooow, już mam chrapkę na te świąteczne nowości, będę musiała w listopadzie podskoczyć do ich sklepu :)) Z YR najbardziej lubię szampony i odżywki, fajne mają też balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam na nie chrapkę, oby zbyt wiele mnie nie skusiło :P
      Miałam od nich kiedyś dwa szampony, które dobrze się spisywały, odżywkę miałam jedną ale niestety nie sprawdziła się...a balsamów jeszcze nie wypróbowałam ;)

      Usuń
  11. Tego zapachu nie znam, najbardziej lubię grejpfruta i lawendę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lawendowych zapachów nie cierpię....brrr :D

      Usuń
  12. Mnie ten zapach nawet nie ciekawił, a teraz tyko wiem by go unikać :P

    OdpowiedzUsuń